Polska: inflacja CPI rośnie najszybciej od października 2012 r.
Główny Urząd Statystyczny opublikował rezultaty inflacji konsumenckiej (CPI).
Z raportu tego wynika, że ceny towarów i usług konsumpcyjnych w lipcu 2019 r. utrzymały się przeciętnie na poziomie zbliżonym do zanotowanego przed miesiącem (przy wzroście cen usług – o 0,6% i spadku cen towarów – o 0,2%).
W porównaniu z analogicznym miesiącem ub. roku ceny towarów i usług konsumpcyjnych wzrosły natomiast o 2,9% (w tym usług – o 4,2% i towarów – o 2,4%), co jest największym wzrostem od października 2012 r.
Mimo to, w lipcu 2019 r. wskaźnik cen towarów i usług konsumpcyjnych w dalszym ciągu znajdował się w granicach odchyleń od celu inflacyjnego określonego przez Radę Polityki Pieniężnej (2,5% +/- 1 p. proc.)
PKB Polski rośnie wolniej niż oczekiwano
Wraz z danymi o inflacji konsumenckiej, Główny Urząd Statystyczny podzielił się także wstępnym szacunkiem Produktu Krajowego Brutto w II kwartale 2019 roku. Jak przeczytać możemy w raporcie, w II kwartale 2019 r.
PKB wyrównany sezonowo (w cenach stałych przy roku odniesienia 2010) zwiększył się realnie 0,8% w porównaniu z poprzednim kwartałem i był wyższy niż przed rokiem o 4,1%. PKB niewyrównany sezonowo (w cenach stałych średniorocznych roku poprzedniego) wzrósł natomiast realnie o 4,4% w porównaniu z analogicznym okresem roku poprzedniego.
Warto w tym miejscu zwrócić uwagę, że ekonomiści spodziewali się nieco większego wzrostu PKB. Kolejno na poziomie 1,1% k/k oraz 4,5% r/r.
Wyraźne oznaki spowolnienia
Warto w tym miejscu przypomnieć także, że już pod koniec lipca br. Biuro Inwestycji i Cykli Ekonomicznych (BIEC) raportowało, że Wskaźnik Wyprzedzający Koniunktury (WWK), informujący z wyprzedzeniem o przyszłych tendencjach w gospodarce, w lipcu 2019 roku spadł o 1 punkt w stosunku do notowań sprzed miesiąca.
Był to największy jednorazowy spadek wskaźnika od września ubiegłego roku. Spośród ośmiu jego składowych pogorszeniu uległo sześć, zaś pozostałe dwie uległy jedynie niewielkiej poprawie.
– Spowolnienie głównych europejskich gospodarek, wśród nich naszego największego partnera, jakim są Niemcy nie może pozostać bez wpływu na popyt zagraniczny i w konsekwencji na kondycję rodzimych przedsiębiorstw. Dodatkowo wpływ popytu wewnętrznego na wzrost gospodarczy ulega systematycznemu osłabieniu wraz z rosnącymi cenami – zauważają autorzy raportu.
