Komentarz walutowy – Tragikomedia w Londynie

To, co dzieje się w brytyjskiej polityce od kilku miesięcy przypomina farsę.W zasadzie już od grudnia było jasne, że Brytyjczycy nie mają pomysłu na Brexit, przynajmniej takiego, który mógłby uzyskać większość w parlamencie.
Ponieważ otwartej granicy z Irlandią nie da się pogodzić z wyjściem z unii celnej i opuszczeniem wspólnego rynku wszelkie rozmowy, zapewnienia i dywagację były od początku skazane na niepowodzenie.
Dziś odbędzie się głosowanie nad tym, czy parlament chce wyjścia z UE bez porozumienia.Dla takiego scenariusza nie ma większości, dlatego najprawdopodobniej jutro odbędzie się kolejne głosowanie nad wydłużeniem artykułu 50, a zatem okresu negocjacyjnego.
Co prawda niepewność nadal ciążyłaby gospodarce, ale jednocześnie unijni politycy mogliby liczyć na zmianę preferencji politycznych na Wyspach i przeprowadzenie drugiego referendum. Pojawia się też kwestia brytyjskiego wkładu do unijnego budżetu, który miałby wzrosnąć przy przedłużeniu okresu negocjacyjnego. Z punktu widzenia funta, im dłuższy okres, tym teoretycznie lepiej.
