Komentarz walutowy – Istotne komentarze Fed i EBC, słabość polskiego przemysłu
Ostatnie godziny przyniosły podwyższoną zmienność na rynku głównej pary walutowej, a także na innych parach z amerykańskim dolarem. Popołudniowe spadki to efekt nieoczekiwanych komentarzy ze strony EBC, a rychły zwrot to już zasługa dość niefortunnych stwierdzeń ze strony dwóch członków Rezerwy Federalnej. Z kraju poznaliśmy kiepskie dane o produkcji przemysłowej, która spadła po raz pierwszy od ponad dwóch lat.
W czwartek w godzinach popołudniowych na rynek trafiła informacja, iż Europejski Bank Centralny rozważa rzekomo wprowadzenie pewnych dostosowań w polityce celu inflacyjnego.
Przypomnijmy, że obecnie cel ten jest definiowany w dość mglisty sposób (inflacja poniżej, choć blisko 2%), co było pretekstem do istotnych różnic zdań wśród Rady Prezesów EBC.
W praktyce mogłoby to oznaczać, że EBC mógłby przyjąć politykę zbliżoną do NBP, gdzie cel inflacyjny definiowany jest punktowo niemniej z akceptowalnym pasmem wahań (w przypadku Polski +/- 1 pkt. proc.). Jeśli takowa zmiana zostałaby rzeczywiście zaimplementowana, wówczas do podwyżek stóp w strefie euro byłoby jeszcze dalej niż obecnie.
Z rynkowego punktu widzenia przekaz był prosty – obniżka o 50 pb w lipcu jest wciąż w grze. Presja na dolara nieco osłabła po sprostowaniach ze strony oddziału Fed z Nowego Jorku, który podkreślił, że uwagi te nie były adresowane bezpośrednio do obecnej sytuacji, ale były wynikiem wieloletnich badań. Tak czy inaczej rynek wycenia obecnie już w ponad 40%, że Fed może zredukować stopy procentowe aż o 50 pb. To wysoko postawiona poprzeczka dla Fed, który z pewnością chciałby zobaczyć słabszego dolara.
Z krajowej gospodarki poznaliśmy wczoraj rozczarowujące dane o produkcji przemysłowej, która w cenach stałych spadła 2,7% r/r, był to jednocześnie pierwszy taki spadek od kwietnia 2017 roku. Z danych tych możemy wyciągnąć kilka wniosków.
Po pierwsze, metody odsezonowania (w tym ujęciu otrzymaliśmy wzrost o 2,7% r/r) mogły niedoszacować potencjalnych przestojów (przynajmniej w niektórych firmach) w piątek po Bożym Ciele.
Po drugie, fala upałów jaka przetoczyła się przez kraj w minionym miesiącu mogła prowadzić do istotnego skrócenia czasu pracy. W tym miejscu warto wspomnieć, że brak wyraźnego odbicia w produkcji energii elektrycznej to najprawdopodobniej efekt istotnego skorzystania z energii importowanej.
Po trzecie, wyraźny spadek produkcji w przetwórstwie przemysłowym (-3,4% r/r w cenach stałych, najsłabiej od końca 2012 roku) to efekt przede wszystkim produkcji aut, która odjęła ponad 1 pkt. proc. Słabo wypadła również produkcja żywności, wyrobów metalowych, mebli oraz wyrobów z tworzycw sztucznych.
Po trzecie, wyraźny spadek produkcji w przetwórstwie przemysłowym (-3,4% r/r w cenach stałych, najsłabiej od końca 2012 roku) to efekt przede wszystkim produkcji aut, która odjęła ponad 1 pkt. proc. Słabo wypadła również produkcja żywności, wyrobów metalowych, mebli oraz wyrobów z tworzyw sztucznych.
