EBC: Kurs euro i inwestorzy czekają na rewizję prognoz PKB i inflacji

Czerwcowe posiedzenie Europejskiego Banku Centralnego (EBC) ma wysoką rangę ze względu na towarzyszącą mu rewizję prognoz makroekonomicznych.
To właśnie ich skala i kierunek będą determinować konieczność działania ze strony władz monetarnych a w konsekwencji na rynkowy odbiór posiedzenia.
W tym roku kończy się kadencja Mario Draghiego, EBC ma wąskie spektrum narzędzi do swojej dyspozycji. Jednocześnie część decydentów uważa, że konieczne jest działanie. Posiedzenie odpowie zatem na pytanie, czy bank będzie grał na zwłokę licząc, że czarne chmury nad gospodarką zaczną się rozstępować, czy też EBC jeszcze raz ruszy do walki z zagrożeniem zbyt niska inflacją.
Kurs euro może spadać? Niesłabnące zagrożenia
Z zapisu ostatniego posiedzenia wynika jasno, że zakładana na drugie półrocze poprawa sytuacji gospodarczej jest coraz mocniej zagrożona i wątpliwa. Słabość wzrostu miała być przejściowa, ale taka ocena z każdym tygodniem nie dostarczającym sygnałów poprawy koniunktury jawi się jako coraz mniej uzasadniona. Przede wszystkim rynek ocenia koniunkturę przez pryzmat indeksów PMI. Wskaźniki te w maju ponownie rozczarowały, lecz należy je podsumować jako stabilizację na niskim poziomie.
Biorąc pod uwagę, że Europejski Bank Centralny w tym roku załagodził swoje stanowisko, obecny kształt polityki dobrze odpowiada na potrzeby. Nie wolno zapominać, że w ostatnich kilku tygodniach doszło do eskalacji konfliktu handlowego i wzrostu zmienności na rynkach finansowych. O minimum kilka miesięcy wydłuża się również szkodliwa niepewność dotycząca Brexitu, ponownej destabilizacji ulega także sytuacja polityczna we Włoszech. Czynniki polityczne i geopolityczne są zatem głównym źródłem zagrożenia.
