Kluczowe informacje z rynków: Zamiast burzy była mżawka
USA / CHINY / ROZMOWY HANDLOWE:
W piątek rano weszła w życie podwyższona stawka celna w wysokości 25 proc. wobec 10 proc. wcześniej na produkty importowane z Chin o wartości 200 mld USD. Jednocześnie Biały Dom poinformował, że pracuje nad ocleniem maksymalną stawką (25 proc.) pozostałego importu z Chin o wartości 325 mld USD. Chińczycy zapowiedzi już podjęcie kontr-działań, chociaż nie przedstawili jeszcze konkretów.
EUROSTREFA / NIEMCY:
Nadwyżka w handlu wzrosła w marcu do 20 mld EUR z 18,7 mld EUR (szacowano jej spadek do 18,2 mld EUR). Eksport nieoczekiwanie odbił o 1,5 proc. m/m z -1,2 proc. m/m po korekcie w lutym (oczekiwano -0,3 proc. m/m), a import wzrósł o 0,4 proc. m/m po spadku o 1,6 proc. m/m w lutym i szacowanych +0,5 proc. m/m.
WIELKA BRYTANIA / DANE:
Szacunki PKB za I kwartał wskazały na wzrost o 0,5 proc. k/k i 1,8 proc. r/r, co jest zgodne z oczekiwaniami . Uwagę zwraca mocny wzrost wydatków gospodarstw domowych (największy od 2 lat), a także nieoczekiwane odbicie w inwestycjach (o 0,5 proc. k/k). Dzisiaj poznaliśmy też dane nt. produkcji przemysłowej, która odbiła w marcu o 0,7 proc. m/m przy szacunkach jej wyhamowania do 0,1 proc. m/m o po wzroście o 0,6 proc. m/m w lutym.
Opinia:
Stało się. Ale co? Dzisiaj rano podwyższone cła na chińskie produkty o wartości 200 mld USD weszły w życie, a Biały Dom zapowiedział prace nad pełnym ocleniem pozostałego chińskiego importu. W odpowiedzi Chiny zapowiedziały podjęcie kontr-działań. Agencja Moody’s przestrzegła wczoraj, że pełnowymiarowa wojna handlowa może doprowadzić do recesji w amerykańskiej gospodarce w przyszłym roku, a członkowie FED chyba za chwilę będą cierpieć na chroniczny ból głowy – jeszcze kilka dni temu wyrażali swoje obawy związane z ryzykiem wyhamowywania inflacji, a tymczasem wojna celna może przyczynić się do podbicia cen (wczoraj Raphael Bostic przyznał, że biznes może łatwo przerzucić wyższe koszty na konsumentów).
Ale przejdźmy do tego co widzimy dzisiaj. Dlaczego jest spokojnie, mimo, że teoretycznie jest źle? Pojawiają się plotki, że chińskie władze podejmowały próby stabilizacji giełdy w Szanghaju, ale to pomińmy, bo rynki zachowywały się nieźle od wczorajszego wieczora. Kilka spraw. Po pierwsze Chińczycy chcą nadal rozmawiać, a Trump miał otrzymać list od Xi Jinpinga i prezydenci przeprowadzili rozmowę telefoniczną (być może jedną z wielu w najbliższym czasie). Jednocześnie prezydent USA stwierdził wczoraj wieczorem, że jeszcze zobaczymy, co zrobimy z Chinami i nie odrzucił możliwości znalezienia jakiegoś konsensusu.
